Przestajesz udawać kogoś, kim ludzie chcą Cię widzieć, i jesteś sobą, autentycznie i pewnie.
Wśród ludzi zakładasz maskę i dopasowujesz się do tego, jak chcą Cię widzieć? Boisz się pokazać prawdziwą siebie, bo a nuż to nie wystarczy albo nie spodoba się? Chciałabyś być sobą, autentycznie i pewnie, bez ciągłego dostrajania się do innych?
Zakładanie maski wśród ludzi to nie fałsz, tylko układ nerwowy, który dawno nauczył się, że bycie sobą bywa ryzykowne: można nie zostać zaakceptowaną. Dlatego dostrajasz się, tłumisz część siebie i pokazujesz wersję, która ma się spodobać, a potem czujesz zmęczenie i pustkę bycia nie do końca sobą. To nie znaczy, że jesteś sztuczna, tylko że autentyczność wydaje się niebezpieczna.
Ta sesja pomaga poczuć, że jest bezpieczna. Prowadzę Cię głosem tak, że lęk przed odrzuceniem słabnie, a w środku rośnie zgoda na to, kim jesteś. Dzięki temu łatwiej Ci zdejmować maskę i być sobą wśród ludzi, autentycznie i pewnie, bez ciągłego dopasowywania się do cudzych oczekiwań. Bycie sobą męczy mniej niż udawanie.
Wśród ludzi znów zakładasz maskę i dostrajasz się. Wkładasz słuchawki na kwadrans. Mój głos rozluźnia lęk przed odrzuceniem. Rośnie zgoda na to, kim jesteś. Jesteś sobą, autentyczna i spokojna.
Bo autentyczność wśród ludzi buduje się przez powtarzanie. Kiedy wracasz do sesji regularnie przez około 21 dni, lęk przed odrzuceniem słabnie, a zgoda na siebie się umacnia. To nie zmuszanie się do odsłaniania wszystkiego, tylko odzyskanie prawa do bycia sobą. Właściwi ludzie zostają przy prawdziwej Tobie. Wystarczy, że włączysz.
Metoda Regulacji Głosem™. Sesji nie słuchaj podczas prowadzenia samochodu ani obsługi maszyn.
Około 20 minut.
Nie. Włączasz i słuchasz.
Nie. Chodzi o bycie sobą bez maski, a nie o brak taktu. Sama decydujesz, ile odsłaniasz, tyle że przestajesz udawać kogoś innego.
Więcej zgody na siebie czujesz często szybko, trwałą zmianę po około 2–3 tygodniach.
To nie jest kolejne „po prostu bądź sobą”. To 20 minut, po których naprawdę Ci to łatwiej.
