Nie czujesz, że musisz się starać za bardzo. Przestajesz nadrabiać i zabiegać o każdego, i pozwalasz sobie być wystarczającą taką, jaka jesteś.
W relacjach dajesz z siebie o wiele więcej, niż dostajesz z powrotem? Zabiegasz o czyjąś sympatię, nadrabiasz, przymilasz się, żeby Cię lubili? Boisz się, że jak przestaniesz się tak starać, to Cię odrzucą?
Staranie się ponad miarę to nie hojność, tylko układ nerwowy, który nauczył się, że na akceptację trzeba zapracować. Dlatego zabiegasz, nadrabiasz i dajesz za dużo, bo w środku siedzi lęk, że taka, jaka jesteś, to za mało. To męczy i często przyciąga tych, którzy biorą, nie dając. To wyuczony wzorzec, nie prawda o Twojej wartości.
Ta sesja go rozluźnia. Prowadzę Cię głosem tak, że przymus zabiegania i nadrabiania słabnie, a w środku rośnie poczucie „jestem wystarczająca taka, jaka jestem”. Dzięki temu przestajesz się przelicytowywać w relacjach i zaczynasz dawać z wyboru, nie z lęku.
Znów zabiegasz o czyjąś sympatię, dając z siebie za dużo. Wkładasz słuchawki na kwadrans. Mój głos rozluźnia przymus zabiegania. W środku rośnie „jestem wystarczająca”. Odpuszczasz nadrabianie i zostajesz przy sobie.
Bo nadmierne staranie to wzorzec układu nerwowego, który przestawia się przez powtarzanie. Kiedy wracasz do sesji regularnie przez około 21 dni, przymus zabiegania słabnie, a poczucie własnej wartości przestaje zależeć od tego, ile dasz. To nie zniechęcanie do troski o innych, tylko koniec zabiegania z lęku. Nie musisz na akceptację zapracowywać. Wystarczy, że włączysz.
Metoda Regulacji Głosem™. Sesji nie słuchaj podczas prowadzenia samochodu ani obsługi maszyn.
Około 20 minut.
Nie. Włączasz i słuchasz.
Nie. Sesja kończy zabieganie z lęku, nie życzliwość. Możesz dawać z serca, bez przymusu zasługiwania na akceptację.
Mniej przymusu zabiegania czujesz często szybko, trwałą zmianę po około 2–3 tygodniach.
To nie jest kolejne „bądź sobą”. To 20 minut, po których nie czujesz, że musisz zabiegać o to, by być wystarczającą.
