Nie muszę już śledzić swojego partnera. Wychodzisz z przymusu sprawdzania i kontrolowania, a odzyskujesz spokój oraz zaufanie.
Sprawdzasz telefon, media i lokalizację partnera, choć nienawidzisz tego robić? Zazdrość i lęk każą Ci kontrolować, a potem czujesz się jeszcze gorzej? Chciałabyś odzyskać spokój i zaufanie zamiast ciągłego sprawdzania?
Przymus śledzenia i kontrolowania to nie złośliwość ani „zła miłość”, tylko układ nerwowy, który próbuje ukoić lęk przez sprawdzanie. Na moment sprawdzenie daje ulgę, ale zaraz karmi kolejny niepokój, więc pętla się napędza. To nie kontrola nad partnerem, tylko lęk, który przejął ster.
Ta sesja rozbraja tę pętlę. Prowadzę Cię głosem tak, że lęk pod przymusem sprawdzania się ukaja, a w środku wraca spokój i zaufanie, także do siebie. Dzięki temu przymus kontroli słabnie, a Ty odzyskujesz oddech i wolność od ciągłego pilnowania.
Znów sięgasz po telefon, żeby sprawdzić, choć tego nie chcesz. Zamiast sprawdzać, wkładasz słuchawki na kwadrans. Mój głos ukaja lęk pod przymusem kontroli. Potrzeba sprawdzania słabnie, wraca spokój. Odkładasz telefon i oddychasz swobodniej.
Bo przymus kontrolowania to pętla lęku układu nerwowego, którą rozbraja się przez powtarzanie. Kiedy wracasz do sesji regularnie przez około 21 dni, lęk się ukaja, a potrzeba sprawdzania słabnie. To nie zmuszanie się do zaufania na siłę, tylko wyciszanie lęku, który napędzał kontrolę. Jeśli za zazdrością stoją realne, poważne problemy w związku, warto sięgnąć też po wsparcie specjalisty. Wystarczy, że włączysz.
Metoda Regulacji Głosem™. Sesji nie słuchaj podczas prowadzenia samochodu ani obsługi maszyn.
Około 20 minut.
Nie. Włączasz i słuchasz.
Słabszy przymus czujesz często szybko, trwałą zmianę po około 2–3 tygodniach.
Sesja wycisza lęk i przymus kontroli. Jeśli w związku dzieje się coś, co wymaga rozmowy lub decyzji, zadbaj o to osobno, w razie potrzeby ze wsparciem specjalisty.
To nie jest kolejne „po prostu mu zaufaj”. To 20 minut, po których przymus sprawdzania słabnie.
