Odkładasz nieustanne poczucie winy, że jesteś złą matką, i traktujesz siebie z większą łagodnością.
Ciągle masz poczucie winy, że za mało, że źle, że powinnaś była inaczej dla dziecka? Cokolwiek robisz, i tak zostaje myśl „jestem złą matką”? Chciałabyś odłożyć ten ciężar i być dla siebie łagodniejsza, tak jak jesteś dla dziecka?
Nieustanne poczucie winy w macierzyństwie to nie dowód, że jesteś złą matką, tylko wręcz przeciwnie: tak zamartwia się ta, której naprawdę zależy. Układ nerwowy, karmiony wysoką poprzeczką i porównaniami, każdą niedoskonałość odczytuje jako winę. Dlatego cokolwiek zrobisz, zostaje „za mało”. To nie prawda o Tobie jako mamie, tylko wyćwiczony mechanizm samokrytyki.
Ta sesja pomaga go rozluźnić. Prowadzę Cię głosem tak, że poczucie winy i samokrytyka cichną, a w środku rośnie łagodność i zaufanie, że jesteś wystarczająco dobrą matką. Dzięki temu przestajesz w kółko obwiniać siebie i traktujesz siebie z taką samą czułością, jaką dajesz dziecku.
Kolejna myśl „za mało, źle, jestem złą matką”. Wkładasz słuchawki na kwadrans. Mój głos rozluźnia poczucie winy i samokrytykę. Rośnie łagodność i „jestem wystarczająco dobra”. Traktujesz siebie tak czule, jak swoje dziecko.
Bo łagodność wobec siebie w macierzyństwie buduje się przez powtarzanie. Kiedy wracasz do sesji regularnie przez około 21 dni, mechanizm samokrytyki słabnie, a zaufanie do siebie jako matki się umacnia. To nie zwalnianie z troski o dziecko, tylko odłożenie winy, która niczego nie poprawia, a wyczerpuje. Wystarczająco dobra mama to nie mit. Wystarczy, że włączysz.
Metoda Regulacji Głosem™. Sesji nie słuchaj podczas prowadzenia samochodu ani obsługi maszyn.
Około 20 minut.
Nie. Włączasz i słuchasz.
Nie. Sesja zdejmuje wyniszczającą winę, a nie troskę. Spokojniejsza, łagodniejsza dla siebie mama daje dziecku więcej, nie mniej.
Więcej łagodności czujesz często szybko, trwałą zmianę po około 2-3 tygodniach.
To nie jest kolejne „jesteś dobrą matką, nie martw się”. To 20 minut, po których naprawdę to czujesz.
