Bo to, co myślisz, i to, co czujesz, może wreszcie iść w tę samą stronę.
Grupa: Głęboki odpoczynek
Głową wiesz, że możesz już odpocząć, a mimo to cała jesteś napięta?
Siedzisz na kanapie z książką, a myślami wciąż odpisujesz na maile?
Zauważasz, że jesteś głodna albo zmęczona, dopiero kiedy jest już bardzo źle?
Mówisz, że wszystko w porządku, a czujesz ucisk w klatce piersiowej. Planujesz odpoczynek, a myślami jesteś już w jutrze. Robisz jedno, myślisz o drugim, czujesz trzecie.
Taki rozjazd męczy po cichu. Rzadko ktoś to nazywa, ale życie na dwóch torach zabiera więcej energii niż niejeden pracowity dzień. Nie chodzi o to, żeby bardziej się starać. Chodzi o to, żeby myśli i uczucia znów szły razem.
Ten Proces nie każe Ci niczego kontrolować. Prowadzę Cię głosem przez trzy kroki. Najpierw zatrzymujesz rozjazd między tym, co myślisz, a tym, co czujesz, potem wzmacniasz troskę o siebie, a na końcu utrwalasz zaufanie do siebie. Twój układ nerwowy dostaje sygnał, że możesz myśleć, czuć i działać w jednym rytmie.
• Szybciej zauważasz, czego potrzebujesz
• Odpoczywasz naprawdę, a nie tylko na pozór
• Jesteś bardziej obecna w tym, co robisz
• Masz więcej energii, bo mniej jej tracisz na przeciąganie liny ze sobą
• Ufasz temu, co czujesz
To sesja główna tego Procesu. Zatrzymujesz wewnętrzny rozjazd, więc myśli i odczucia zaczynają spotykać się w jednym miejscu.
Przechodzisz dalej, kiedy zauważysz choćby małą zmianę w tym, jak reagujesz na sygnały zmęczenia, głodu czy napięcia.
Wzmacniasz troskę o siebie. Kiedy lepiej się słyszysz, łatwiej Ci zadbać o to, czego naprawdę potrzebujesz.
Przechodzisz dalej, kiedy łatwiej Ci iść za spójnością, którą zaczęłaś czuć w pierwszym kroku.
Utrwalasz zaufanie do siebie. Wiesz, że możesz polegać na tym, co czujesz.
Wiesz, że zmiana się trzyma, kiedy poczucie jednego rytmu jest dostępne także poza słuchaniem i łatwiej do niego wracasz po trudniejszym dniu.
Jest sobota rano. Pijesz kawę przy oknie.
Kiedyś w tej chwili układałabyś już w myślach listę na cały tydzień.
Dziś czujesz ciepło kubka w dłoniach i słyszysz ptaki za szybą.
Myśli płyną spokojnie, w tym samym tempie co oddech.
Wstajesz od stołu i wiesz, na co masz dziś ochotę.
Bo rozjazd między myśleniem a czuciem narasta latami, kiedy ciągle musisz działać mimo zmęczenia. Jedna sesja może dać chwilę spójności. Trzy po kolei sprawiają, że ta spójność zostaje: najpierw zatrzymujesz rozjazd, potem wzmacniasz troskę o siebie, a na końcu zaufanie do tego, co czujesz. Nie liczysz dni. Zostajesz przy danym kroku tak długo, aż nowa reakcja stanie się naturalna. Moment przejścia wybierasz sama.
Nie musisz dłużej żyć na autopilocie, żeby wszyscy wokół mieli dobrze. Wolno Ci się zatrzymać i sprawdzić, jak się masz.
Nie musisz chcieć wystarczająco mocno. Musisz tylko usłyszeć wystarczająco często.
Wystarczy, że włączysz.
• Forma: 3 nagrania prowadzone głosem, Metoda Regulacji Głosem™
• Kolejność: 1 · Zatrzymanie: „Moje ciało i głowa są w harmonii” · 2 · Wsparcie: „Dbam o siebie” · 3 · Utrwalenie: „Ufam sobie”
• Jak słuchasz: przez aplikację, w słuchawkach, także offline
• Kiedy: codziennie jedna sesja z kroku, na którym jesteś, najlepiej w chwili, kiedy możesz się położyć i nikt Cię nie potrzebuje
• Tempo: bez liczenia dni, do kolejnego nagrania przechodzisz, kiedy poczujesz, że działa samo
• Doświadczenie: żadne nie jest potrzebne
• Dostęp: od razu po zakupie, kupujesz raz i Proces zostaje z Tobą na zawsze, bez subskrypcji
• Cena: 297 zł
Metoda Regulacji Głosem™. Sesji nie słuchaj podczas prowadzenia samochodu ani obsługi maszyn.
Tak długo, jak potrzebujesz. Każdy krok słuchasz, aż poczujesz, że częściej jesteś w sobie w całości. Tempo zależy od Ciebie, a nie od kalendarza.
Nie. Nie musisz umieć się wyciszać ani skupiać. Wystarczy, że włączysz sesję i pozwolisz się prowadzić.
Pierwsze chwile spójności możesz poczuć już podczas słuchania. W codzienności zauważasz je zwykle w drugim i trzecim kroku, kiedy łatwiej Ci usłyszeć, czego potrzebujesz.
Dla kogo jest ten Proces?
Dla Ciebie, jeśli żyjesz w biegu i czujesz, że myślisz jedno, a czujesz drugie. Jeśli masz przewlekłe dolegliwości, sesje mogą być dodatkiem do opieki lekarza, ale jej nie zastępują.
To nie jest kolejne „musisz bardziej o siebie dbać”. To trzy kroki, po których wracasz do siebie w całości.
